01.09.2004 :: 13:46 |
Link |
Komentuj (4)
hym...1 wrzesnia a ta mysl wcale,a wcale mnie nie doluje...bo mam szalona radosc z miauczenia na widok pierszaczkow,oni sa tacy slodcy i wystraszeni,a pozatym kurcze wypatrzyalam wsrod nich chyba jednego mroczengo dlugowlosego-tak trzymac!!!a dzisiejszy dzien zapowiada sie dlugi-bo zobacze "go" i moze powiem wreszcie co mysle..."każdy myśli to co myśli,myśli sobie moja głowa,może w końcu mi się uda,wypowiedzieć proste słowa"...
01.09.2004 :: 19:42 |
Link |
Komentuj (1)
aj waj i wogole,ale niech zyje winko (tym razem co prawda nie proste,wyzsza polka z korkiem :D)!!!tylko mnie glowka napierdala alllllllll buuuuuuuu :] lol ale dobrze mi z tym ...
02.09.2004 :: 16:43 |
Link |
Komentuj (4)
hah,nie ma to jak kociaki,trzeba ich troche wystraszyc i podszkolic,bo jak to zwierzak stwierdzila :"palimy za darmo do grudnia "lol :D,musi byc dobrze,poznalam juz pare osob,smiesznie sie na nich patrzy sa tacy mega wystraszneni (zupelnie jak ja,ale oczywiscia ja to ja i musialam sobie dorbic podwojny sters i po tygodniu zmienilam szkole...).
dzis poznalam pania od przedsiebiorczosci-niektroym sie ona z pewnoscia przyda,moze w koncu beda miec hajs zebyze mna chodzic na pifko :],do fizyki dali nam ex dyrktorke-ja nie wiem go ta kobiete plodzil,jest mega zawieszona,chyabocknie sie dopiero wtedy gdy bedzie umierac-ozeszkurwa ja umieram!!!ahhhhhhh no i zapomnialabym xiadz-ah to bylo piekne-1 lekcja a juz nam podpadl,moja jastina pierdolnela za soba drzwiami :D,bo ja ygonil chuj jeden,ale nie chce mi sie w to zaglebiac w kazdym badz razie i tak zesmy go debila przegadaly...
a teraz do sprwa przyjemnijeszych-kolo,ktory mi sie od roku podoba sie do mnie usmiechnal...ja chce chociaz z nim zagadac,nie mowiac o tym jak bardzo chce go miec...miau...alez lol.on jest kuzwa sliczny,a ja mam jego fote na kompie z zakonczenia roku...:],tak pozatym to poznalam pare kociakow i tak to luz,robie teraz prace domowa z polaka :P
02.09.2004 :: 18:56 |
Link |
Komentuj (2)
kurwa mac...naszla mnie przykra przekmnia,jestem sama,kazda moja kumpela kogos ma a ja jestem sama...chuj moze to i zazdorsc,ale traci sie w ten sposob poczucie wlasnej wartosci...ja nie wiem...czy jestem tak malo warta??czy az tak brzydka??czy moze kurwa za madra??albo ja juz nie wiem...chujowo mi, ale jak to mowie:"lajza sie urodzisz,lajza umrzesz"...zle mi...znoof...
02.09.2004 :: 21:07 |
Link |
Komentuj (1)
kurcze nie wiem czy mam dalej pisac tu cos...bo brak temu glebi...czuje niedosyt,robi sie to puste,takie zwykle,nie takie zdrowo popieprzone jak ja...ani z tego intelektem,ani co...nie wiem...jedna z not,ktore cenie jest opis burzy,ale to jest jedna a co dalej??
02.09.2004 :: 21:36 |
Link |
Komentuj (1)
unforgiven II
lay beside me
tell me what they've done
speak the words I wanna hear
to make my demons run
the door is locked now
but it's open if you're true
if you can understand the me
then I can understand the you
lay beside me
under wicked sky
through black of day
dark of night
we share this pair of lives
the door cracks open
but there's no sun shining through
black heart scarring darker still
but there's no sun shining through
no, there's no sun shining through
no, there's no sun shining
what I've felt
what I've known
turn the pages
turn the stone
behind the door
should I open it for you?
yeah
what I've felt
what I've known
sick and tired
i stand alone
could you be there
'cause I'm the one who waits for you
or are you unforgiven too?
come lay beside me
this won't hurt, I swear
she loves me not
she loves me still
but she'll never love again
she lay beside me
but she'll be there when I'm gone
black heart scarring darker still
yes, she'll be there when I'm gone
yes, she'll be there when I'm gone
dead sure she'll be there
lay beside me
tell me what I've done
the door is closed, so are your eyes
but now I see the sun
now I see the sun
yes, now I see it
what I've felt
what I've known
turn the pages
turn the stone
behind the door
should I open it for you?
yeah
what I've felt
what I've known
so sick and tired
i stand alone
could you be there
'cause I'm the one who waits
the one who waits for you
oh
what I've felt
what I've known
turn the pages
turn the stone
behind the door
should I open it for you?
so I dub thee unforgiven
oh, what I've felt
oh, what I've known
i take this key
and I bury it in you
because you're unforgiven too
never free
never me
'cause you're unforgiven too
03.09.2004 :: 15:06 |
Link |
Komentuj (3)
wlochaty-credo
kiedy słyszysz o Anarchii, coś cię śmieszy coś cię bawi
bo wiesz, że coś takiego nie isnieje
że to bzdura wymyślona przed idiotów dla idiotów
a czasami nawet kojarzysz to z faszyzmem
a dla mnie to jest symbol, coś w co wierzę
co być nie może, a co trzyma mnie przy życiu
bo ty masz swój kraj, ład i porz±dek
ja mam wolność w moim sercu- tylko tyle!
kiedy słyszysz o Pokoju coś cię drażni, coś cię złości
bo wiesz, że cos takieg nie istnieje
że pacyfiści to poprostu banda tchórzy
dla których wojsko jest więzieniem
a dla mnie to jest symbol, coś w co wierzę
co być nie może, a co trzyma mnie przy życiu
Bo ty masz swoje wojny, ból, cierpienie
ja mam pokój w mojej duszy- tylko tyle!
kiedy słyszysz o Miłości coś cię wkurza, masz chęć zabijać
bo wiesz, że coś takiego wciąż istnieje
mimo tylu wojen i twojej nienawiści
która CIĘ ZGUBI I KTÓRA CIĘ ZABIJE
a dla mnie to jest symbol, coś w co wierzę
co być nie może, a co trzyma mnie przy życiu
bo wy macie swoje małe nienawiści
ja mam miłość wielką, która mnie ocali-tylko tyle
pamietam jak dzis,gdy bylam w sanatorium w czarnieckiej dziurze...mialam mega mieszane towarzystwo...i pozostal mi w glowie dwuers tej piosenki,nie znalam ani autora,ani tytulu-teraz juz wiem...nie myslalam,ze kiedy kolwiek w zyciu ja jeszcze uslysze a tu jednak znalazlam...ta piosenka dawala mi sile w trudnych momentach...i teraz jest za mna...bardzo wiele dal mnie znaczy...
zostalam wc-wiceprzewodniczaca io zrobie cos dla tej szkoly,bede organizoawc pogoteki...tak...posatnowilam juz w wakacje i dotrzymam slowa...
03.09.2004 :: 21:05 |
Link |
Komentuj (3)
nie ma to jak dobry koncert :P-krzysio krawczyk to je to...pozdor panie krzysiu...dzis caly dzien sie o cos obijam-mam dwa lokcie potluczone i nie ma kto podmuchac...lol :( i prawie skrecilabym kostke,tyle ze mialam glany,ktore uratowaly mi dupe...
hym...koncert byl fajny choc krociotki...
dzis jeden kociak w kibelku pochwalil moj glos...kurde milo mi sie zrobilo...chcialbym z tym zwiazac jakos moja przyszolsc,chcialbym pojsc na jakies ognisko muzyczne i ruszyc wreszcie ta zakurzona gitaree,pouczyc sie spiewac...do tego dochodzi mi angielski i niemiecki...torochu tego duzo,ale jakos dam rade bo zapewne z moich zapedow muzycznych nic nie wyjdzie-chyba ze znajde sobie jakiegos dlugowlosego,ktory umie grac...aj aj milo by bylo,albo tego slodkiego kola z dredami...
martus ja tez tesknie...ogolnie tesknie...
za bardzo wieloma rzeczami,za czuloscia,za czyims ramieniem...za sexem...i juz za wakacjami dwa dni w tej pieprzonej elitranje szkole daly mi kopa...moj mozg odmawia mi wspolpracy...
04.09.2004 :: 11:11 |
Link |
Komentuj (2)
niom po kapieli,papierosku,czuje sie dobrze...aj aj...:]
04.09.2004 :: 22:10 |
Link |
Komentuj (2)
moj dzien sie wydluzyl,myslam,ze jak wroce z wioski do domu,a tu jednak...pozdro hubert i sorka,ze usypialam,ale tak jakos mnie na ziewanie zebralo,nie mysl,ze to bylo lekzewazenie...coz moge napisac...dzien jak dzien...bylo troche smiechu z miskiem i jeszcze wieczorkiem kobitka motyw-patrze biegnie ma na sobie dresik,ale cos je nie tak...cos sie zarzy...przekocur biegnie i pali...sport to zdrowie w koncu :]
04.09.2004 :: 22:14 |
Link |
Komentuj (2)
akurat pa pa pa
jest już bardzo późno
pora już spać
jutro do przedszkola
będę musiał wstać
jestem tak szczęsliwy
bo w dzisiejszym dniu
sam zawiązałem
na kokardkę but
kiedy o tym myślę
nie chce mi się spać
a księżyc opowiada mi
najpiękniejsze
w jego życiu sny
na suficie dobrze widzę je
sa takie kolorowe
jest już bardzo pózno
chcę jeszcze spać
zaraz do przedszkola
będę musiał wstać
jedno co mnie cieszy
to radosna mysl
sam zawiażę buty
i podreptam w nich
kiedy o tym myslę
nie chce mi się spać
a słońce opowiada mi
najcieplejsze
w jego życiu dni
na błękicie dobrze widzę je
są takie kolorowe
pa, pa, pa...
a o to sliczna i pocieszna kolysaneczka bo najwyzsza pora aniu do lozeczka
05.09.2004 :: 12:10 |
Link |
Komentuj (1)
ha i znowu warszawka,choc dopiero za tydzien to juz siem ciesze bo ania jedzie na koncert...w piatek pksem-uwielbiam takie srodki transportu,ale przezyje zostalo mi jeszcze 8 miechow do 18,wiec za 5 zaczynam robic prawko,a bede wykorzystywac miska ona zaczyna juz w listopadzie...
przydaloby sie hym...sprzatnac,pouczyc,ale mi sie tak straszliwe nie chce...buuu...jak ja nie lubie niedzieli,ale coz jakos dam rade,wiec ide...rusze swezacne posladki...
05.09.2004 :: 14:03 |
Link |
Komentuj (2)
uidalo mi siem troszku zebrac sobie i zrobilam czesciowo polskii uporzadkowalam troche pokoj,jeszcze okurzanie...lol...i opis obrazu z polaka,ale z ty mi sie max. nie chce,wiec pewnie to oleje-poprosze jakas maniaczke sztuki z mojej klasy,co by mi napisala coisk na pare zdan...jakos to musi byc...trza sobie radzic w zyciu.musze w pon. w koncu sie zapisac na angielski i powidziec straszej coby pogadala z ta babka od niemca i pokupowac wreszcie jakies ksiazki...jak ja nie lubie miec wielu rzeczy do zrobienia...
05.09.2004 :: 23:07 |
Link |
Komentuj (1)
glowa mnie boli,buczec mi sie chce-widzialm go dzis...total olewa...boli...i do tego chyba chuja z koncertu ja juz nie wiem,dlugo jeszcze tak ma byc kiedy wreszcie kurwa bedzie to "dobrze'??czy kiedys ono w koncu nastapi??zycie zapierdala mi przez palce...czuje jakby inni dookola sie mna bawili,przykre uczucie...tan blog robi sie coraz smutniejszy jak i moje zycie...parapety...
06.09.2004 :: 17:24 |
Link |
Komentuj (1)
kolejny dzien,bylam sie zapisac na anglika i cio i nie ma dobrej grupyt czaswoej,wiec pan mnie umiescil na karcie specialnych zyczen...:]podalam nr komorki i luz...beda za mna dzwoinc...a bylam u mamuski w parcy i stwierdzam,ze na recepcji pracuje calkiem interesujacy kolo,chyba sie tam zakrece...:Pa wogole wiblam sie na jakiegos dlugowlosego wychodzac na papieroska...kurde sympatyczne stowrzonko....wymacalam pana s po piersiach na przerwie,pogladalam dredzika...ubrechtalam sie z bylego pewnej mrocznej z mojej kalsy-kumpele stwierdzila,ze go nie chce bo byl przez owa mroczna wymacany na co ja stwierdzilam,ze jak ja go dotkne to zapomni,ze zly dotyk boli cale zycie...:]w sumie calkiem sympatyczny dzien a i wynogcjowalam-dzieki mej sile perswazji czarne koszulki na wf zamiast bialych (biel niewinnosci,przeswitujace staniki??nieeeeeee)ahhh jestem z siebie dumna...niestety moje kochanie-pamiatka po ex "ck porno fuck the police" nie przejdzie w tym roku...szkoda...:P
06.09.2004 :: 17:31 |
Link |
Komentuj (1)
i zapomnialbym ide w czwartek z jastina na przeglad zespol od ciezszej muzy do zameczku-zdobywac kontaky...przydadza sie na organizacje pogoteki...:]
06.09.2004 :: 18:07 |
Link |
Komentuj (1)
nie ma to jak nieplanowane wyjscie,,,smigam an impre...
07.09.2004 :: 07:36 |
Link |
Komentuj (8)
to male wyjscie rozszerzylo moje znajomosci o niejakiego...pana k...zanim wszedl zapytalam jaka to plec??meska,dlugowlosa-lol-nie moglam sobie podskoczyc na lozeczku...pan k jest czlowiekiem a i owszem sympatycznym...milo milo,acz niestety jest w pisiadnaiu laski...:(,ale nic to moze ma jakich kumpli :P.wreszcie chyba nastpilo to "kiedy",tak chce zeby bylo dobrze,wiec bedzie dobrze!!!a i mam jego nr i w tym momencie podziekowania dla pewnej osoby...
11.09.2004 :: 12:09 |
Link |
Komentuj (4)
mam znoof dostep do bloga,ale nie mam czasu przepisac notek z pamietnika bo zaraz jade na koncert!!! :D
12.09.2004 :: 16:19 |
Link |
Komentuj (0)
wrocilam,ale nie mam narazie natchnienia,zeby przepiswyac noty...
12.09.2004 :: 18:41 |
Link |
Komentuj (1)
jestemw sytuacji patowej,chce wyjsc na pole zapalic,a nie ma z kim to raz a dwa moje papierosy sa w pokoju do kotergo z przyczyb odemnie nie zaleznych nie moge wejsc (brat + jego dziewczyna)...
12.09.2004 :: 19:46 |
Link |
Komentuj (3)
7.IX.O4'
zostalam odcieta od swiata:od monitora=od kompa=od netu i jak ja dam rade bez moich kochanych mp3??
dzis poznlam blizej pana psora s,kotry bedzie nas uczyl w.o.s'u-nie bede wydawac pochpnych opinii o caloksztalcie jego osoby,ale moge powiedziec,ze 1 wrazenie bylo niepozytwyne-blazan jak sie sam okreslil bulforis wulgaris-tlum. pospolity...a blizej bo poznalam sie z nim juz rok temu,przy okazji wyjscia do kina,kiedy to poszlysmy sobie zasmukac za kino i pan s przyszedl z pytaniem czt ze slowaka-jak tak to prosze przed kino...niezly poczatek,ale konsekwencji zero...przyprowadzil ze soba studenta i tu lol-nie pamietam chyba ostatnio opisywalam jak wybijajac sie przez drzwi dla personelu szkoly wpadlam na kola-dlugowlose to bylo,brudke mialo i sympatyczne,zapytalo sie mnie to dziwne stowrzonko (w pl kots usmiechniety) czy na papieroska -na co przytknelam i coz patrze,a to sympatyczne cus to jest studenciak ...mhm...ciacho dlugowlose,brudkowate,glanowe...aj...waj i w ogole i w szczegole-niech zyja romanse z belframi...widac taka byla wola nieba z nia sie zawsze liczyc trzeba...dziekuje,dziekuje oczetom nie wierze,moze spotkam go na przegladzie kapel w palacyku...mmm...milutko :)
po szkolce poszlam z karysiem do antykwarki,ale lol-nie ma xiazkow...coz...
potem pojechalam sobie sutobusiekiem do domku,tylko kurde nie lubie tego przystanku-na przeciwko domu ex i nigdy nie wiadomo cy sie czlowiek nie napatoczy nan...
w pks'ie jechala taka koza z mojego osiedla -konfidentka zwykla-sprzedala sie na piseki-tylko zajechac taka,zas na tylach siedzial sobie spokojnie ktos hym,z ktorym ania sie pirwszy raz ten ...tego...rok minal 4 IX poczulam sie dziwnie bo ze mna ten teges,a ta w.w. dzidzia byla z nim jakis czas...odrobilam lekcje zobaczymy co bedzie dalej...
12.09.2004 :: 21:37 |
Link |
Komentuj (1)
8.IX.04'
przydaloby sie cos "szrajbnac",wiec dzisiejszy dzien zaobfitowal mi w dobre informacje:dowiedzialm sie,ze sajdus zna dredmena i zdarzalo sie a i owszem,ze z nim popila-panem w. ahh i widzialam go znoof mistera h-pogdalo sie troche,serce nie sluga -sympatyczny jest ten chlopaczyna,choc mowia mi dookola,ze zachodu nie wart-napisze mu jednak sesemesa-tresciowo zabrzmi on :"i jak sie pije?:P"...
jutro smigam na przeglad do palacyku,a jastinka poprosila kumpele,zeby przyprowadzila mi jakiegos dlugowlosego,poprosila tez zeby byl latwy-lol- no w sumie jak sie z kims przylize (moze nawet cusik wiecej)to mi przejdzie...:)
wszystkie znaki na ziemi i nieb9ie wskazuja,ze sie komus spodobam:niedawno zalozylam bluzke na lewa strone,dymek z kiepa caly czas leci mi w prawe oko,urodziny godziny (na. 15:15),krzywopalcy sie papierosek i podczas powortu do domku zlapala mnie jeszcze czkawencja-czyli ktos mnie wspomina...:D
zaczne chyba niedlugo nosic swoj ukochany plaszczyk i rekawiczki bo jesien daje sie we znaki...
"pukajcie ze man w niemalowane drewno,pukajcie ze mna bo wszystko mi mi mowi,ze mnie ktos pokocha,woda i ogien powtarza wciaz mi,ze mnie ktos pokocha dzis."
12.09.2004 :: 22:00 |
Link |
Komentuj (0)
9.IX.04'
bylam dzis na koncercie w palcyku.w sumie bylo sympatycznie,tylko czulam sie strasznie "amroczna",dokola czarno dlugowloso...zapoznalam sie z ex takiej jednej zjebanej mrooocznej z mojej klazy-co ona mu zrobila:zly dotyk boli cale zycie-swoja droga ladna dupa,potem poznalam jej kolejnego ex,kotrego ona by nie miala,wszytsko naznaczone jej lapskami leee...zostalam wprowadzona w towarzystwo kinderow...przewinela sie jedna kumpela ktora reklame mojej mamusce-jako najlepszego lekarza rodzinnego w ck,a moze nawet w pl...:P
przemknal sie tez niejaki pan o.l,ktorym to wyklocalam sie,ze nie jestem kobieta...zostalam przezen zmolestowna-szukal laskotek-nie wytrzymalam dlugo-wybuchnelam smiechem...jak ja dawno nie czulam meskich rak na tali...
a w szkole-religie :D.:P, znooof konfrontacje z xiedzem i jazdy z moja jastinka masazyk ( w pozycji lezacej na podlodze) pleckow i stop...kurde,ale wy mnie kochacie :D-dzieki sliczne jastinka a i zrobialm tzw good impression na mamie chlopaka jastinki-kurde jak chce to potrafie byc kurewsko kulturalna i milutka...
zapomnilambym widzialam slynnego wroga mego ex-pania p :P
12.09.2004 :: 22:01 |
Link |
Komentuj (1)
sms godz 6:38 od braciszka...wynik jade na kelis do wawy
12.09.2004 :: 22:04 |
Link |
Komentuj (2)
a teraz jestem naladowana energetycznie po koncercie...fajnieeeeeeeeeeeeee bylo,ale nie chce mi sie wchodzic w szczegoly...wracaj do ck,bylam w ikei i mam wizje co wreszcie zrobic z moim pokojem byl stal sie mna...
13.09.2004 :: 19:33 |
Link |
Komentuj (2)
nie ma to jak lipa i to podowjna...poszlam zapalic a rodzicom sie zachcialo na rowerki no i widzieli mnie dwa razy...lol...ciekawe czy siade na dupie przez tydzien??
14.09.2004 :: 20:40 |
Link |
Komentuj (2)
czas ma jakas notencje...wiec woczraj mialam lipe z papierosem,ale rodzice nic mi nie powiedzieli wrecz starsza byla dla mnie dzis rano mila...ale jest jeszcze jeden lipa z czarnym ziomem-chyba bedzie z panem h a ja nie chce sie z nia klocic o taki blachy powod...
w szkole bylo wporzadku-smisznie na chemi i na wosie...aj aj mister studnenciak...
zapowiada sie ciekawy tydzien...w czwartek-impra integracyjna z kociakami,piatek-koncert metalowy,sobota-koncert...tylko tak dalej...
14.09.2004 :: 22:11 |
Link |
Komentuj (3)
Kobieta modli się do Boga:
- Panie Boże, sam wiesz jak trudno jest żyć mądrej kobiecie. Proszę, spraw bym była głupsza.
Na to Bóg:
- No, niestety kochana, mężczyzny to ja z Ciebie nie zrobię!
- Dlaczego do zapłodnienia jednego jaja potrzeba miliona plemników?
- A widziałaś kiedyś faceta, który pyta o drogę?
- Dlaczego mężczyźni są jak delfiny?
- Mówi się, że są inteligentni, ale nikt tego nigdy nie udowodnił
- Co mają wspólnego: kobiece gusta, toaleta i łechtaczka?
- Mężczyźni zawsze trafiają obok.
Dlaczego macho jest jak litera Q?
- Duże zero z małym ogonkiem.
16.09.2004 :: 15:59 |
Link |
Komentuj (3)
dzis stoczylam boj z moim polonista...wychodzac z czytso feministycznymi teoriami...(nie jestem feministaka),rzucajac texty w stylu rozmiar ma znaczenie,dziewczyny sciagami staniki,faceta jak psa-wypuscic pare razy na dowr,nakarmic,o yum jak prosty jest mezczynzna,lub percecje mojej mentalnosci nie obliguje mnie do konewersacji z toba etc,etc...wampirek zostal ujarzmiony...lubie kolesia jest inteligentyny ale niestety asexualny...zaraz ide na dyske-gora w stylu barbie,a bunt na nogach-koszulka polo baby blue,mini moro-rozowo-niebiesko-fioletowa...i bedzie zbit...mamy sie integrowac z kociakami to sie pointegrujemy :P...a dorwalam dzis pana psora od wosu co by w koncu przedstawil nam studenciaka-no ile mozna czekac??
18.09.2004 :: 00:02 |
Link |
Komentuj (3)
kurwa mac jestem pijana i chuj i widzialam mojego ex-pojebane kurwa dziecko-chce brac sterydy gorzej mu czy co??maly zjeb...tylko ja mam kurwa wrodzony szacunek do ludzi i dlatego go wlasnie go wyzywam...bo sam z wlasnej woli robi sobie krzywde,ale to jego zjebana wola,tylko niech nie krzywdzi wszystkich wokol...
a tak to bylo nilo...zawirowania mam w glowence i dobrze mi z tym...
poghadalam z kumplem jego!!!i jest dobrze mam chyba z kim isc na kult :]
19.09.2004 :: 21:43 |
Link |
Komentuj (3)
nocne odwiedziny
wpadl do mnie jez.fajne male ilglaste stworznko...ktore zaczelo na mnie fukac...mialam jezyka w pudelku po butach,ale nie smakowalo mu jablko...akcja pod kryptonimem "jerz" przebiegla pomyslnie...
19.09.2004 :: 22:24 |
Link |
Komentuj (5)

21.09.2004 :: 20:04 |
Link |
Komentuj (5)
jutro do szkoly,w sumie to siem ciesze...szykuje sie polmetek...a tak pozatym to jesienne deprecha nie ma z kim isc zbierac kasztanow...:(
22.09.2004 :: 20:48 |
Link |
Komentuj (2)
ostatnio jestem bez humorku i mam coraz mniej czau i checi do pisania...nie ma z kim zbierac kasztanow...nio ale te pare zdan...wlasnie staram sie poczuczyc bilogii-aminokowasy i lipidy,ale za chuj mi to nie idzie...a tak to robimy sobie polmetek,bylysmy dzis z laskami i zaliczka za sale w knajpce zaplaconai znowu bol-nie mam osoby towarzyszacej...do tego wszystkiego ostatnio mam napiete stosunki z niektorymi osobami...ahhh ta jesnien...
23.09.2004 :: 19:59 |
Link |
Komentuj (2)
dzis ktos mnie mocno zaskoczyl-thanks jastina...i moze nie bede sama szla na polmetek...moze nie bede sama...a jak na razie to wiem tyle,ze musze sie nauczyc tego co napisalam z polskiego plus biologia weglowoadny i tyle ze jutro juz sie zaczyna weekend,a po nim ciezki tydzien i wzgledem tego przydalo by sie cos wypic, a i jeszcze to,ze strasznie mi sie palic chce,a da rade dopiero gdzies kolo 24...
24.09.2004 :: 22:33 |
Link |
Komentuj (1)
bylam sobie na pifeczku w takiej zblaganionej knajpce bylo milo...duzo znajomych naffet nie myslam ze mam ty posord balaganow...przyszedl taki kolo co widzialm go pol roku temu jeszcze jako longera-patrz krotkie hairy,okularki poprostu nie ten czlowiek-az milo popatrzec choc lubie dlugie wloski...obiecal mi fote z dlugimi...normalnie ma juz kawalek plastiku-dowodzik...
...sa czasem w naszym zyciu chwile,gdy brak jest slow...i jedyne co mzemy dac to ramiona,wsparcie,usmiech i cieple slowa...choc w tym wypadku odleglosc zabiera mi czesc tych mozliwosci...tak chcialabym choc mocno przytulic-tyle z siebie dac...gdy brak jest slow pozostaja gesty,czyny ale jak??
25.09.2004 :: 22:05 |
Link |
Komentuj (1)
kurcze 66(6)odwiedzin w ciagu dnia,a komentarzyk jeden...ale nie bede sie prosic jak jakies pp pif paf o komentarzyk dla mojego slodkiego blogaska...:>
w sumie to dzionek byl mily...udalo mi sie kupic fajki i piffko w knajpie (od ktorego miesien mi rooosnie) bez problemu...zas w knajpce znajomi,milo tak podobaju mi siet...dostalam sie na kurs z anglika-5 h tygodniowo,pon i sr wyjete z zyciorysu (18-20:30),ale to nic...sama tego chcialam...mniej czasu na myslenie ze czuje sie lonley...:]
26.09.2004 :: 20:59 |
Link |
Komentuj (1)
hym...dzis znoofr piwko...jadac spotkalam kumpla w autobusie...okazalo sie ze za 2 tyg ide na 18-nastke do kumpeli...w karakalu lecialo habakuk-:].wracajac znoof spotkalam kumpla,a z nim jescze jednego (obaj ze starej szkoly)temu d wkrecilam prawie,ze mam dziewczyne...:P
27.09.2004 :: 20:32 |
Link |
Komentuj (1)
dzis sie przeprowadzilam,tzn moj mozg...zamieszkal on w pokoju mojego brata razem z cala masa zeszytow i ksiazek bo tu od dzis sie bede uczyc...teraz czeka mnie remont pokoju,z ktorego zrobie mega prztulna-pomaranczowa sypialnie...tylko mam przykre wrazenie,ze jendak wiekszosc czasu spedze w tym pokoju,bo nauki bedzie sporo-lol...
28.09.2004 :: 20:35 |
Link |
Komentuj (1)
dzis nic ciekawego sie nie dzialo...przesiedzialam caly dzien w chalupie uczac sie geografii (kiedy to czytajac o fiordach,dalmacji,wielkiej rafie koralowej myslam zeby tam teraz byc,byc daleko stad..).dostalam dwa dni pobytu z babcia w nagrode za to ze mam wolna chate-lol.hym...babcie i dziadkowie starsze,upierdliwe staroswieckie osoby,ktore dziwnie pachna...
30.09.2004 :: 15:58 |
Link |
Komentuj (2)
dzis mialam pierwsze zajecia z laciny maxyma na dzis "primo non cerano" slowa hipokratesa -po pierwsze nie krzywdzic...
hym...jutro jest ksu,zas bodajze 7 vader...a 22 jest kult...i chyba na zadnym z tych koncertow nie bede lol...w sumie to potrzebuje trzech nocelgow na kult i tu jest lol..
30.09.2004 :: 22:38 |
Link |
Komentuj (1)
Sex jest jak coca-cola (enjoy ! )
Sex jest jak pepsi (ask for more)
Sex jest jak samsung (everybody is invited)
Sex jest jak peugeot (zaprojektowany by cieszyc)
Sex jest jak tpsa (laczy nas coraz wiecej)
Sex jest jak philips (lets make things better)
Sex jest jak plus (zmieniamy swiat na plus)
Sex jest jak era (t
k, tkkk......)
Sex jest jak jogobella (rozkosz extra duzego...)
Sex jest jak prusakolep (kusi, wabi, neci)
Sex jest jak o.b. (ok)
Sex jest jak redbull (dodaje skrzydel )
Sex jest jak milka (daj sie skusic)
Sex jest jak mars (krzepi)
Sex jest jak snickers (na co czekasz?)
Sex jest jak guma orbit (zmniejsza ph w ustach )
Sex jest jak margaryna kasia (pieczenie to tyle radosci)
Sex jest jak bmw (radosc z jazdy)
Sex jest jak chupa chups (musisz je lizac !)
Sex jest jak kurs nurkowania (wejdz glebiej)
* * *
By Artmina