06.03.2005 :: 23:03 |
Link |
Komentuj (1)
znalazlam wreszcie chwilke by moc cos napisac,ostatnio wiec na moje konto przybyla kolejna 18 tym razem 50 % naszej klasowej meskosci-moiwac wprost juliana.poczatkowo bylo dziwnie bo wywyalili nas z knajpy za pice vodki pod nia( a mowic chlpocom chocmy dalej bo moga byc problemy ale nie bo oni tu maja stolik -kubel na smieci i tu jest dobrze,ale nic tak to bywa z malolatami)potem nie bylo innego wyjscia trzeba bylo zostawic pare piwek i isc gdzie indziej (a w tym miejscu bylo przyjemnie,nie bylo duzo malolatow,wlasciwie nie bylo ich wcale,ale dobrze sie potoczylo tak a nie inaczej.no to potem przed nastepna udalo sie spokojnie skonczyc ta nieszczesna butelczyne,dopiero pierwsza durga ja przynioslam julkowi i siedziala spokojnie w moim chlebaku...poznalam kolesia z naszej mojej szkoly ktory mi sie juz od 1,5 roku podobal,ladny dzieciak poprostu,ale zagadal sie z moja koleznaka wyrzie nie jestem w jego typie no i nie musze :P...i tak to szlo,ogolnie czulam sie tak jakby cala ta knajpa byla nawalona w okolo maloaty,ale to nic,ahhh trzeba sie bylo jeszcze z ex minac w drzwiach,dowiedzialam sie rowniez ze niedawny ex chce zebym przyszla na proby zespolu...hmmm :D,a dowiedzialam sie oczywiscie od karysiaka...mamy grac na juwenaliach,jutro ma urodziny wiec zadzwonie i sie dowiem (a pil dzis bezemnie cham jeden, a ja kce go na swoja 18 zaprosic hymm musze sie jeszcze nad tym powaznie zastanowic).kumpela sie troche zgrzala trza bylo dzieciaka odprowadzic...no to poszli,a my zostalysmy bez solenizanta z jego znajomymi w knajpie,chcialam wrocic na 22 do domu w sumie to nie wiem po co i tak sie spoznilam,nawet biorac taryfe (ale to dlatego,iz nie kcialo mi sie stac i marzanac na przysatnku ,wiosna kuchnia jego mac)w kazdym badz razie julian zapomnial vodki,wiec dalam go jego kumplowi,ten mial po nia przyjsc,ale tez mu chyba sie zapomnialo.przed wycjsiciem spotkalam bozenke i sie jej pytam gdzie ma maria bo trza sie przywitac...no to poczela go szkuac (co by nie bylo ze swina jestem karysiak wrtedy z kims gadal )to z nia polazlam mowie,ze pewnie tam stoi gdzie my wczesniej i pije,nie udalo nam sie go dostrzec,ale potem z w.w. miejsca wylonila sie postac z czerwonym plecakiem ,wiec bylo wiadomo,ze to on...przywital sie ladnie na misa,zas bozenka gdzies polazla,ja sie pochwalilam mu,stanem posiadania (o,5 w chlebaczku)na co odpowiedzia byl blysk jego oczu i prosb o poczestunek...byl sprzeciw karysiaka ale na chuj mi ona do chalpy jej nie wezme wiec odkrecilam kazalam sie przy nas lyka napic,reszta zas ofiarowalam zdobrego serca bo chlopaka lubie i kreci mnie od dawna,stwierdzajac,iz ma u mnie dlug...na co mario powiedzial ze podziekuje tak jak zwykle to robi,rozejrzal sie i przyssal do mnie poleciala dosc namietna slinka (a ma kolczyk w jezyku),przyjemna a owszem. poczym odchodzac skwitowal ze to bylo mile,ale nie wiem czy gift czy kiss ale never mind...jest jeszcze jedna rzecz godna zauwazenia ostatnio pojawil sie ktos w moim zyciu kto daje mi radosc,jest moim sloneczkiem....choc jest bardzo daleko to ciagle w moim sercu,poznany w dosc niekonwencjonaly sposob,ale czesc mojego serca nalezy do niego (wprost choc moze sie do wydac smieszne facet jest grekiem,jego imie widneje w mej ksiedze gosci,a poznalismy sie na skypie :D)...:]
16.03.2005 :: 20:58 |
Link |
Komentuj (2)
ja byc w ciaglym braku czasu...ja nie miec go na nic...ja byc biedne zapracowane dzieciatko ostatnimi czasy...ja juz miec dosc i czekac z niecierpliwoscia konca tygodnia...mua chce odpoczac...mua chce sie pobawic i poimprezowac..mua chce sie pozadnie wyspac...i uda i mi sie to bo od pon. na cale szczescie -rekolekcje :D i wolne wolne i jeszcze raz wolne
a tak pozatym to
poznanych facetow :0
odbytych imprez :0
przeczytanych booxow :0
i co tu wiecej mowic... :D
20.03.2005 :: 20:37 |
Link |
Komentuj (0)
mam dola ,dola bo odcinaja mi internet bo konczy sie umowa i trzeba isc od nowa zalocyc i gratuluje tutaj pomyslowowsci tpsie jestescie cudowni !!!a dol nie jest spowodowany uzalezniem ale tym ,ze pewni ludzie sa dla mnie osiagalni tylko w tenh sposob mowa tu o jedenej konkretnej pormyczku buuuu bziuu bziuuu niedorze nie podobaju mi sie to wcale a wcale :(
* * *
By Artmina