08.12.2004 :: 21:28 |
Link |
Komentuj (1)
no i jak tego nie ujac to siweta ida...zawsze mam do nich mieszane uczucia,nie lubie cioteczek calujacych i klejacych sie do czlowieka,ale lubie czuc ta dziwna atmosfere,ktora unosi sie w powietrzu-jest w niej cos z magi,ludziom udaje sie zatrzymac na te pare chwil i siasc wpsolnie przy stole...wiec odliczam zosatly 2 tyg. i dobrze mi z ta mysla bo juz dostaje pierdolca,jakies dziwne schizy rodza sie w mojej glowie,doluje,placze istny pms tyle ze do pms mam miesiac...grrr,niby sie opierdalam i tak na max,ale czasu barkuje,pod oczami pizdy caly czas nie wyspana,dluzej nie dam tak rady,wiec odliczam dni,godziny,minuty do weekendow,do swiat do chwili wytchnienia...
ale co wazne byc moze moje marzenia sie ziszcza i bede mogla sie spelnic w tej roli...zakladamy z miskiem kapele i przypadla mi szczytan rola wokal,a marzylam o tym od dzieciaka i przyszla wreszcie ta pora,odpowiedni moment,odpowiedni ludzi,choc raz znalezc sie w zyciu w odpowiendnim miejscu,o odpowiedniej porze...
11.12.2004 :: 13:37 |
Link |
Komentuj (2)
no i wreszcie weekend.zycie od weekendu do weekendu jak dlugo tak mozna??no w sumie njie wazne,bede cieszyc sie ta krotka chwila wytchnienia. i co ciekawego w planach??dzis knajpa i bilard,jutro robie z moimi dzieciakami plan ewakuacji szkoly...mam 'wyewakuowac 1152 uczniow wtym 817 kobiet ,w tym 1 w ciazy :P,czyli kobiey i dzieci w ciazy przodem i mamy to co mamy-autobus na 5 h i tira na 6 laska boska na nas spadla :>,no tak i dostaniemy 200 kg miecha bez kosci...grrr nie ma to jak wspaniale pomysly pana psora,ale nic co 4 glowy to nie jedna jakos damy temu rade...no a potem znooof pewnie knajpa=bronx i bilard :].
18.12.2004 :: 12:33 |
Link |
Komentuj (0)
ogólnie to odechciewa mi sie prowadzic tego bloga,nie chce mi sie pisac not,ktore tak nota bene zrobily sie czerstwe,ale jednakze musze wylac z siebie ta jenda rzecz i pozosatwic ja tutaj mam nadzieje,ize przez to jeszcze bardziej mi ulzy,wiec nastapil koniec mojego 1,5 miesiecznego ziwazku...rozpierdolil sie poprostu,kolo sie nie odzywa od tyg. ale w sumie cieszy mnie to ,ze stalo sie to teraz a nie za jakies 3 msc bo potem znoof byloby 5 roku odpoczynku i leczenia ran a tak to mam jeszcze ciagle energie i jestem w stanie dalej szukac,szukac az w koncu znajde.bardzo pomogle mi mamuska,duzo cieplych slow,uspokoilam sie i zyje i ciesze sie tym zyciem.juz sie nie mecze,nie przejmuje sie jesli nie puszcza cynka czy tam sms'a mam to w dupie jestem wolna wolny jestes ty mamy wolnosc i nie liczy sie juz nic!!!!!!!
23.12.2004 :: 17:54 |
Link |
Komentuj (3)
czas na notke swiateczna...coz swieta swieta i zaraz bedzie po swietach,ale trzeba sie jakos 3mac...planow na sylwka brak...owszem byly tak owe,ale poniewaz nie ma juz zwiazku nie ma juz planow-cos sie przekmini z moim karysiatkiem...nie mam ochoty w tym roku sie zapic na max-zadna mi z tego radocha,a teraz siedze sobie przed kompem i pisze te bzdury,mylsac o jutrze o wigili,o pasterce o szukaniu furtki,o tym co moze przyniesc nowy rok,o tym co mam w planach i czy one sie zmaterializuja...
wszystkiego najlepszego wszytskim !!!
25.12.2004 :: 13:26 |
Link |
Komentuj (1)
czas na moje wypociny,wiec mamy pierwszy dzien swiat no i co z tego ja czekam tylko aby sie skonczyl...zeby bylo juz po obiadku i zeby mogla z miom kochanym karysiatkiem wyskoczyc na piffko,zeby juz bylo jutro i co by mi sie udalo spelnic swoje plany...oby sie udalo,no,ale ja to ja i musze dopiac swego jesli jeszcze nie teraz to po swietach i sylwku jak wroce do szkolki,potem beda ferie czyli tez dobra okazja.ogolnie trza sie postarac i budjet dobrze...mam nadzieje
(a co to za plan -ujawnie jesli dopne celu)
28.12.2004 :: 20:19 |
Link |
Komentuj (3)
coz dzis byl dzien nauki i co stwierdzam:stwierdzam swoje niekompatybilnosc do przedmiotow scislych,ktora wyszla na jaw w LO...no ale nic czuje sie troche glabowato ale tak to jest miec 3(stale +jeszcze pare od zastepstw) nauczycielki w ciagu poltora roku nauczania...no ale jakos dam rade-mam nadzieje,a tak pozatym w koncu sobie zalatwilam sylwka...nie ma to jak wichura,bimber i takie tam...ale bedzie moj karysiak i misis k wiec powinno byc pozytywnie...:]
31.12.2004 :: 16:12 |
Link |
Komentuj (0)
na razie tylko tyle ze jestem gotowa i ze moge juz ruszac do boju ubezpieczona w 2 ramki fajek pol litra wodeczki x(co by nie bylo kryptoreklamy),salateczke...bede nie dlugo wyruszac w droge...a droga dluga jest nie wiadomo gdzie ma kres i co bylo co opisywac po tym sylwku :D
* * *
By Artmina